| archive: Return |
|
strona główna |
2007-01-15 17:34:16 ReturnMoi Drodzy! Rzecz jasna nie zapomniałem, o tym blogu, bo jakże można zapomnieć o swoim pierworodnym. Z bólem lodowatego serca kasuję Wasze komentarze, w notce poniżej, by powrócić do magicznej liczby 666 (chociaż propozycja Moony'ego o 6666 była całkiem interesująca :P - btw, happy birthday one more time, solenizancie:D). A na blogu nie piszę często, bo sęk w tym, że nie mam czasu - w piątki i soboty oferuję bezpłatne korepetycje z Czarnej Magii, a przez resztę tygodnia haruję jak wół. A co! myśleliście pewnie, że Czarnym Panem można zostać sobie ot tak! o nie, trzbe bardzo ciężko pracować, by ostatecznie spotkać kogoś takiego jak Potter, który obróci w proch cały Wasz wysiłek... Jednak wracam i opisuję kolejne brednie... tj welce interesujące fakty z mojego życia. Czy wiedzieliście na ten przykład, że Wasz umiłowany Lord jest od paru dni na jakiś dziwnych prochach i od tegoż czasu ma podejrzanie dobry humor (i śmieszy go dosłownie wszystko)? Chyba za dużo zdradzam ;), ale trzeba Wam jakoś to moje zniknienie zrekompensować. Dodatkowo na samym końcu notki macie parę linków do zdjęć z Halloween, które zorganizowałem w mojej szkole (wiem.. mistrzem punktualności nie jestem, ale lepiej późno niż wcale ^^). Po za tym do wszystkich zaiteresowanych nowym Tomem - kolejny rozdział ma się już ku końcowi, więc oczekujcie go lada moment. Och, i wiecie jak niezwykle ucieszył mnie fakt, iż moja skromna osoba została uwieczniona na najnowszym potterowskim kalendarzu? Co prawda nie jest to szczyt marzeń, ale fakt faktem autorzy zaplusowali wstaweianiem mej podobizny przy miesiącu listopadzie (dla niedoinformowanych - tego miesiąca zwykle co roku wypadają moje nieoficjalne urodziny). Jeśli chcecie tu jakiś nowy szablon krzyczcie lub składajcie propozycje co do upodobań w komentarzach, to może przyjdzie mi jakieś natchnienie (taki jakiś gest ostatnio mam). W tym miejscu muszę zareklamować również stronę z szablonami, której jestem... niejawnym współautorem i sponsorem (jeśli można to tak określić). Na razie towaru sztuk 5, ale wkrótce będzie można liczyć na dostawę. Wchodźcie, pobierajcie i nie zapomnijcie wpisać się do księgi gości! Piękny Maksio nie pobrał szablonu i przejechał go tramwaj. Stary Zenek pobrał i był motorniczym tegoż tramwaju. Gienia też pobrała, ale nie wpisała się do księgi i została obrzygana krwią Pięknego Maksia. Nie wiem jaki z tego morał, ale powiało grozą :). I tym właśnie optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy wywód. Do następnego razu! Morsmordre! Zdjęcia: pierwsze drugie trzecie czwarte piąte szóste siódme ósme dziewiąte dziesiąte jedenaste dwunaste Pan i Władca Ciemności, Lord Voldemort skomentuj (10) |